Ogrzewanie
budynków

Polacy oddychają najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Unii Europejskiej. Domowe piece na węgiel, kominki, małe lokalne kotłownie i niewielkie zakłady produkcyjne emitują toksyczne i silnie rakotwórcze substancje, takie jak benzo(a)piren, którego stężenie w kontrolowanych miastach przekracza 500 proc. dopuszczalnej normy.

Dymiący komin domu
Zgodnie z danymi udostępnionymi przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, gospodarstwa domowe w bardzo dużym stopniu wpływają na tzw. niską emisję. W zależności od rodzaju zanieczyszczenia jest to od osiemdziesięciu do dziewięćdziesięciu kilku procent – wyjaśnia Konrad Witczak, konsultant ds. norm i standardów w ROCKWOOL Polska. Niska emisja to źródła zlokalizowane do 40 metrów nad poziomem terenu, więc głównie mówimy tu o budownictwie jednorodzinnym, o domach indywidualnych. W tym sektorze budownictwa na tę emisję składa się kilka czynników. Przede wszystkim jest to duża energochłonność tego budownictwa, ponieważ większość budynków jednorodzinnych istniejących w Polsce powstała do roku 1980. Słaba izolacja lub całkowity jej brak i źródła ciepła złej jakości, niskiej sprawności oraz niskiej jakości paliwa, które są używane w tego typu źródłach, to główne przyczyny.
Plastikowa butelka wkładana do pieca
Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera na świecie 7 mln osób. W Unii Europejskiej takich zgonów jest 470 tys., z tego 10 proc. w Polsce. Śmiertelność wywołana zanieczyszczonym powietrzem jest na poziomie 50 proc. zgonów wywołanych nowotworami (90 tys. rocznie). GUS podaje, że w styczniu 2017 roku, kiedy w wielu miastach Polski notowano rekordowo wysokie zanieczyszczenie powietrza i smog, zmarło 41 tys. osób, o 10 tys. więcej niż w tym samym miesiącu w latach poprzednich.

Źródło: Toyota „Alternatywne napędy a obniżenie emisji spalin”